|
Dowcipy:
81)
Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z
jej zakonu. I mówi:
- wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:- uuuuuuuuuuuuu.
A tylko jedna - hihihi!!!
Siostra mówi znów:- znalazłam jego bieliznę i
prezerwatywę
Wszystkie zakonnice - uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna - hihihihihi.....
Siostra kontynuuje: - Ale, jego prezerwatywa była
dziurawa!!!
Wszystkie: - hihihihihi.....
A tylko jedna: - uuuuuuuu....
82) Młody plemnik mając problemy co do sensu
życia idzie do starego plemnika po pomoc. Ten mu
wykłada:
- Słuchaj mały. Jak już przyjdzie twój czas otworzą się
wrota i będziesz długo leciał, aż wlecisz w jedno duże
pomieszczenie gdzie będzie duża czerwona kula.
Przedstawisz się ładnie: dzień dobry jestem plemnikiem.
A ona Ci odpowie a ja jestem jajeczko. Dalej już
wszystko samo się potoczy.
Gdy nadszedł czas wrota się otworzyły. Plemnik leci co
sił naprzód. Wpada do dużego pomieszczenia, a tam ...
dwie duże czerwone kule.
Trochę zaskoczony ukłonił się i mówi: Dzień dobry
jestem, plemnikiem.
A na to kule: Dzień dobry, a my jesteśmy migdałki...
83) Małżeństwo góralskie miało
dwudziestoparoletnią córkę no i koniecznie chcieli ją
wydać za mąż. Wzięła matka córkę na rozmowę i mówi do
niej :
- Córuś, ty córuś trza Ci za mąż iść
- oj trza mamuś, trza
- tylko pamiętoj córuś, że twój narzeczony mo być:
łoszczędny, głupi i nieruszany
- dobrze mamuś, bede pamintać
Minął jakiś czas i córka przyjeżdża do domu rodziców z
narzeczonym zmiasta.
Zasiedzieli się długo no i wichura za śnieżycą na dworze
sie rozszalała. Więc matka mówi:
- Nikaj nie pojedziecie, prześpita się tutej. Pościele
wam w izbie dwa łóżka
Młodzi zgodzili się na to więc tak też się stało.
Rankiem córka wychodzi z pokoju cała uśmiechnięta.
Widząc to matka się pyta:
- i jak córuś ten twój narzeczony, łoszczędny jest ?
- oj mamuś jaki łon łoszczędny. Tylko co żeśmy weszli do
izby to on mówi "Po
co mamy brudzić dwa łóżka, prześpijmy się w jednym"
- oj łoszczędny jest córuś, łoszczędny. A głupi jest?
- oj mamuś jaki on głupi !!! Poduszkę zamiast pod głowę
to on mi po dupę wsuwa
- oj głupi, córuś głupi. A nie ruszany jest ??
- oj mamuś, siusiaka to on miał w celafonie jeszcze.
:D:D
84) Matka do córki:
- Powiedz mi otwarcie - między wami niczego nie było !?
- Ależ mamo! Tylko prezerwatywa.
85) Przychodzi facet do lekarza, kładzie swą
męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta: - Boli pana? - Nie boli. - To
może za duży? - Nie,
wcale nie. - A co, za mały? - Nie. Nie jest za mały. -
To co w końcu?! -
Fajny, nie?!
86) W środku nocy budzi się żona i patrzy ze
koło niej nie ma męża wiec się zrywa z łóżka i idzie go
szukać. W łazience nie ma, w jadalni tez dziada nie ma.
Wchodzi wiec do kuchni i patrzy a tam stoi maż i moczy
swoje przyrodzenie szklance mleka i mówi - "pij mleko -
będziesz wielki".
87) Co zrobić żeby kobieta krzyczała jeszcze
godzinę po stosunku?
Wytrzeć małego o firankę!
88) Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i
podziwia swoją męskość:
- dwa centymetry więcej i byłbym królem...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
- dwa centymetry mniej i byłbyś królowa...
89) Idą dwa penisy przez miasto. Stają na
pasach, patrzą, a po przeciwnej stronie stoi wibrator.
Na to jeden penis do drugiego: Ty patrz, cyborg.
90) Cycki mówią do kutasa: My mamy dobrze w
nocy, pieszczą nas, całują, ale za to w dzień mamy źle.
Wrzucają nas w cyckonosz i noszą cały dzień.
A ja za to mam chujowo w nocy - mówi kutas. Wrzucają
mnie w windę i jeżdżą w górę i w dół aż się rzygam.
91) Chłopak wybrał się z dziewczyną na
randkę, było super, postanowił odprowadzić ją do domu.
Stoją przed klatką, on oparty ręką o ścianę mówi:
- Tak sobie myślę, że nie puszczę Cię do domu, jak nie
zrobisz mi laseczki na dobranoc.
- Nie wygłupiaj się, znamy się krótko, poza tym ktoś
może zobaczyć...
- A ja i tak Cię nie puszczę dopóki mi nie zrobisz
dobrze.
Takie przekomarzania trwają 5 min., 10 min., 30 min...
Po 45 min. drzwi od klatki nagle otwierają się, wychodzi
facet z dziewczyną i najspokojniej na świecie mówi:
- Ja jestem ojcem tej dziewczyny, a to jest jej młodsza
siostra. Słuchaj, synu - jeżeli moja starsza córka nie
chce Ci zrobić laski to zrobi Ci młodsza. Jak ona nie
będzie chciała, to ja Ci zrobię, ale weź już kurwa rękę
z tego domofonu.
92) Postanowiliśmy zrobić to przy ścianie.
Rozebrałam się i zajęłam wygodną pozycję przy ścianie.
On był już rozebrany i w pełnej gotowości. Podszedł do
mnie od tyłu, zrobił zamach...
Nic nie poczułam....
Czekam...
Oglądam się za siebie....
On cały drży z podniecenia. Super. Nie wiedziałam, że
tak silnie działam na niego.
Ale ja nic nie czuję....
Czekam dalej...
Znowu patrzę za siebie...
Fryzurę ma pomiętą, cały drży....
A ja nic, czekam ...
Znowu patrzę na niego. Włosy stoją mu dęba. Oddech ma
bardzo szybki, nieregularny...
Nie wytrzymałam i mówię do niego: "Kochanie, nie
trafiłeś".
Widzę, jak próbuje mi coś powiedzieć.
W końcu mu się udaje. Mówi do mnie drżącym głosem:
"Wiem...
..trafiłem w gniazdko elektryczne".
93) Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On
szaleje: wydzwania na policję,
pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i
znajomych - NIC!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i...
słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona
krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja tu od zmysłów odchodzę, co się stało,
gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło:
porwało mnie paru
facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu:
orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy,
pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki,
gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały
tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było
Cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!
94) Wysokie góry. Zimno. Zmierzcha się. Dwóch
turystów stwierdza, ze będzie trzeba rozbić namiot i
przeczekać noc. Było bardzo zimno, więc położyli się w
jednym dużym śpiworze. Noc. Nagle jeden mówi do
drugiego: - Józek - walisz konia...? - No.
-To wal swojego...
95) Dwóch facetów sika obok siebie. Jeden
pyta się drugiego:
- Dlaczego tobie leci jak z konewki?
- Bo moja żona bierze mi do buzi.
- Moja żona też bierze mi do buzi i sikam normalnie!
- Tak. Ale moja się brzydzi i bierze widelcem!
96) Jasiu poznał fajną laskę na dyskotece. Po
kilku tańcach zdecydowali się na pójście do domu. Jasiu
siedzi z nią na kanapie, a ona mówi: - Jasiu a teraz
mnie wypierdol.
Jasio otwiera drzwi i mówi: - Wypierdalaj!
97) Siedzi dwóch facetów w knajpie,
rozmawiają i pija piwo, w pewnej chwili jeden pyta:
- powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w
tą drugą dziurkę?
- coś ty, żeby w ciążę zaszła!?
98) Ekstremalnie piękna babeczka rzuciła
studia i postanowiła zostać bogata. Dość szybko znalazła
sobie bogatego i napalonego
siedemdziesięciopięcioletniego staruszka, planując
zerżnąć go na śmierć zaraz podczas nocy poślubnej.
Uroczystości ślubne i bankiet poszły doskonale, pomimo
półwiecznej różnicy wieku. Podczas pierwszej nocy
miesiąca miodowego rozebrała się i czekała rozkosznie w
łóżku aż małżonek wyjdzie z łazienki. Kiedy się pojawił,
nie miał na sobie nic za wyjątkiem kondona skrywającego
30 centymetrowej erekcję. Niósł ze sobą zatyczki do uszu
a na nosie miał klamrę do bielizny. Przestraszona że coś
jest nie tak, zapytała:
- A to po co ci te gadżety?!
Na to dziadek odpowiedział:
- Są dwie rzeczy, których nie mogę znieść. Brzmienia
kobiecego krzyku oraz smrodu palonej gumy.
99) Kobieta wpada do ginekologa. - Panie
doktorze proszę mi pomóc!
- W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc
proszę przyjść jutro.
- Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
- A co się stało?
- No więc, mrówka weszła mi tam gdzie nie powinna i
chodzi, łaskocze
mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę
mi ją wyciągnąć!
- Wie pani, jest już po pracy, narzędzia nie
wysterylizowane, nie bardzo mogę pani pomóc...
- Ależ musi pan cos wymyślić... Błagam! Doktor po chwili
namysłu:
- No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest
trochę niekonwencjonalny...
- Zgadzam się na wszystko, byle by ją wyciągnąć!
- Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki
krem, który nałożę
sobie na czubek prącia, wsunę je, mrówka przyklei się do
kremu i ją wyciągnę.
- Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobił jak powiedział,
krem, wsunął prącie i w tym momencie mówi:
- Wie pani, ja zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu
zatłukę.
100) Rozmawiają dwie koleżanki: - Kiedy on
znowu zaczął się do mnie dobierać, powiedziałam mu, że
nie chcę go więcej widzieć!
- No co ty! Taki facet... i co, i co? - westchnęła druga
- Nic. Zgasiliśmy światło... - odpowiedziała koleżanka..
Następne dowcipy: [1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
|