|
Dowcipy:
41)
Kogo będą chować? - pyta jakiś
przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele
którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim
kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!
42) Student zdaje egzamin. Profesor chce
odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o
ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostane trójkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student
przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już
chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna
fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale
student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane
5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się.
Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy
cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4.
43) Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z
teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się,
nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo wypadków,
zabije się gdzieś.
- o.k.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kase na samochód,
ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców
na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, Syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się
podobało, jak jej głowę odgryzał.
44) Czemu blondynka cieszy się, że ułożyła
układankę puzzle w 4 miesiące?
- Ponieważ na pudełku napisano: "Od 2 do 5 lat" !
45) Sopot..
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje: - jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze
raz!...
no dobra to zaśpiewała
Skończyła
publika: jeszcze raz ..
No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność: "Śpiewaj! Śpiewaj! Śpiewaj... aż się
nauczysz"
46) Mówi stary Szkot do synka:
- Skocz no, Ken, do sąsiada i pożycz od niego
siekierkę...
Malec poleciał. Za kilka minut przylatuje i krzyczy:
- Sąsiad nie chce pożyczyć !!!
- A to kawał świni! Lec synu do szopy i przynieś nasza!
47) Na jednej z bram wiodących do raju widać
napis: "Dla pantoflarzy", na drugiej: "Dla mężczyzn,
którzy nie dali się zdominować przez kobiety".
Przed pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed
drugą stoi jedna samotna duszyczka.
Podchodzi do niej święty Piotr:
- A ty co tu robisz? - pyta.
- Nie wiem... żona kazała mi tu stanąć...
48) Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki
mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią
ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu...
49) Na medycynie odbywały się ćwiczenia z
mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej
śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę
na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop
zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko
do mikroskopu i zapytał:
- Czy myła pani dzisiaj zęby?
50) Mąż wraca do domu z pracy i zastaje żonę
nagą.
- Dlaczego nie nałożysz nic na siebie?
- Przecież tyle razy ci mówiłam, że nie mam co na siebie
włożyć!
Mąż otwiera szafę.
- A to co?! Jedna suknia, druga suknia, trzecia suknia,
cześć Franek, czwarta suknia...
51) Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi
mu pod biurko.
Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie. Pracuje do czwartej.
52) W restauracji rodzina posila się
promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec
prosi kelnera:
- Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzielibyśmy dla
pieska...
- Hurrra!!! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
53) Dwóch facetów wnosi napranego w trupa
gościa do baru. Sadzają go na stołku i jeden mówi:
- Dwa piwa prosze.
- A ten pan w środku nie pije?
- Nie, to kierowca.
54) Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaś szczepiona na choroby zakaźne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę
cholerę do nas przyniosło!".
55) Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak długo nie było?
- Bo chorowałam...
56) Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce
mu się trzęsą na kierownicy. Wyprzedziło go BMW, dziadek
się wystraszył. BMW zatrzymało się na światłach, dziadek
z tego strachu nie dał rady, przywalił w tył beemki.
Wysiada z niej dwóch byków:
- I co dziadek, przyj...eś...
- Tak (cienkim wystraszonym głosem)
- Masz kasę?
- Nie
- A ubezpieczenie?
- Nie
- A syna?
- Mam
- To masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u
mnie, bo ty się do roboty nie nadajesz... Dziadek
zadzwonił, podjeżdżają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada
kilku byków i jeden z nich mówi:
- I co tatuś???? Przypierdolił jak cofał?
57) Facet dał ogłoszenie do gazety "Szukam
żony". Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo
odpowiedzi. Zdecydowana
większość zaczynała się słowami "Weź pan moją".
58) Para w łóżku:
- To twoje piersi, czy gęsia skorka?
- A ty się kochałeś, czy trząsłeś z zimna?
59) Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana
otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim
zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
60) Czy oskarżony może wytłumaczyć dlaczego
zabił żonę a nie jej kochanka?
- Wysoki sądzie, doszedłem do wniosku, że lepiej zabić
jedną kobietę, niż co tydzień kolejnego mężczyznę.
Następne dowcipy: [1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
|